Dyskusyjny Klub Książki poleca opowieść o legendzie polskiego kina pt. „Franciszek Pieczka. Portret intymny” autorstwa Katarzyny Stoparczyk

29 maja 2024 r. w Czytelni Głównej spotkały się członkinie Dyskusyjnego Klubu Książki, aby porozmawiać o lekturze poświęconej życiu Franciszka Pieczki – jednego z najwybitniejszych polskich aktorów. Książka autorstwa Katarzyny Stoparczyk ukazała się początkiem roku w wydawnictwie Mando.

Katarzyna Stoparczyk, dziennikarka radiowej Trójki, przyjacielskie relacje z Franciszkiem Pieczką nawiązała w radiowym studiu. Przeprowadzoną z aktorem rozmowę w audycji „Myślidziecka 3/5/7” opisała w książce „Jak mieć w życiu frajdę”, o której przemyscy czytelnicy mieli okazję porozmawiać z dziennikarką w maju ubiegłego roku, podczas spotkania autorskiego w Przemyskiej Bibliotece Publicznej.

Zamiarem autorki było napisanie tej książki razem z Franciszkiem. Nie zdążyli, bo aktor zmarł we wrześniu 2022 r. Została więc utkana z opowieści syna Piotra i córki Ilony, najbliższych krewnych oraz przyjaciół z artystycznego świata. Kolegę z planu wspominają: Daniel Olbrychski, Jan Jakub Kolski czy Kazimierz Kaczor. W książce opisany został utalentowany aktor, odtwórca ról szlachetnych postaci: niezapomnianego Gustlika z „Czterech pancernych…”, tytułowego bohatera „Jańcia Wodnika” czy Stanisława Japycza z serialu „Ranczo”, który współpracował z najznamienitszymi reżyserami, m.in.: Krzysztofem Kieślowskim, Wojciechem Hassem, Andrzejem Wajdą, Janem Jakubem Kolskim, Kazimierzem Kutzem. Aktor był odtwórcą blisko 450 ról dramatycznych i komediowych, m.in.: Czepca w „Weselu", proboszcza w „Chłopach”, Kiemlicza w „Potopie” czy Müllera w „Ziemi obiecanej”.

Z drugiej strony opowieść przedstawia Franciszka Pieczkę – Ślązaka, który drugi rodzinny dom stworzył w warszawskiej Falenicy, człowieka, dla którego najważniejsza była rodzina – po spektaklach wracał do domu, by spędzać czas z dziećmi, a potem wnukami. Ciepłego, empatycznego człowieka wierzącego w świat, w którym zwycięża uczciwość, mawiał „Tak chcę żyć, żeby nikt przeze mnie nie płakał…”. Jak wspomina Zbigniew Stanek, kierownik produkcji „Czterech pancernych…”, „Bo Franciszek był solidny, nie szalony i nie nerwowy. To był człowiek zasad, z którym można było sobie pomilczeć”.

Dyskusyjny Klub Książki poleca opowieść o niezwykle utalentowanym aktorze, człowieku o wyrazistym charakterze, z którym wielu ludzi chciało się zaprzyjaźnić.

Tekst: Katarzyna Bednarz-Soja, moderatorka DKK

 

Data publikacji: 20-06-2024 13:58

Na skróty